Artykuły

Dlaczego i co dalej

25/09/2020

Poznałem kilka teorii o pochodzeniu wirusa SARS-CoV-2. W ostatnich dniach popularna jest teoria mówiąca o pandemii Covid-19 jako efektu wojny gospodarczej pomiędzy Chinami a USA. Dla wielu wystarczającym dowodem do oskarżania Chin, jako głównego winowajcę, jest zbieżność dat rozpoczęcia pandemii i wprowadzania przez USA pierwszych restrykcji w handlu z Chinami. Równie popularna jest teoria o wyrwaniu się spod kontroli dzikiego koronawirusa, który ma pochodzenie odzwierzęce. Wielu naukowców twierdzi, że nietoperz był pierwotnym gospodarzem dla wirusa SARS-CoV-2. Wirus z nietoperza „przeskoczył” na inne zwierzę, tzw. gospodarza pośredniego, aby w końcu skolonizować ludzki organizm. Jeżeli mówi się, że koronawirus wyrwał się spod kontroli, to znaczy, że wcześniej był pod kontrolą w warunkach laboratoryjnych. Laboratorium w Wuhan było zakładane w kooperacji chińsko-francuskiej. Po kilku latach pracy Francuzi się wycofali ze współpracy z Chińczykami. Jakie warunki panowały w laboratorium i jakie eksperymenty z zakresu inżynierii genetycznej były w nim wykonywane, nikt nigdy się nie dowie. Może wirus SARS-CoV-2 został tak zaprogramowany, aby spełnił rolę w jakieś grze? Do tej pory pochodzenie koronawirusa pozostaje nierozwiązaną zagadką. Wątpię, aby kiedykolwiek prawda wyszła na jaw.

Czy któraś z tych teorii dla nas jakieś znaczenie?
Nie.

Przyjmijmy hipotezę, że powstanie wirusa SARS-CoV-2 nie ma nic wspólnego z laboratoryjną inżynierią genetyczną. Wówczas można wysnuć teorię, że ten koronawirus został „zaprogramowany” przez mechanizmy funkcjonujące w Naturze. W efekcie niezliczonej ilości mutacji powstał super -wirus.

Mutacje te mogły być generowane i przyspieszane przez gwałtownie zmieniające się warunki klimatyczne będące efektem grabieżczej działalności człowieka. Od dziesiątków lat eksplorujemy zasoby naturalne Ziemi generując niezliczone ilości technologicznych śmieci. Zakładamy, że Natura sama zniweluje naszą działalność degradującą środowisko. Co roku giną tysiące gatunków zwierząt. W każdym środowisku zmieniają się łańcuchy troficzne (żywieniowe). Może korona-wirus SARS-CoV-2 jest efektem dynamicznie tworzących się nowych zależności biogeochemicznych. Tą hipotezę należałoby przeanalizować. Wnioski mogą mieć priorytetowe znaczne dla nas i naszych przyszłych pokoleń.

W Polsce, przez ostanie miesiące, ilość ludzi będących na kwarantannie oscyluje pomiędzy 60 tys., a 100 tys.. Dzięki coraz lepiej działającemu systemowi ograniczania pandemii, liczba chorych utrzymuje się na prawie równym poziomie. Poprzez wprowadzenie kilkudziesięciu metod leczniczych, nasi lekarze, pielęgniarki, diagności, ratują tysiące istnień ludzkich. To Oni są prawdziwymi bohaterami naszych czasów. W początkowych miesiącach pandemii brakowało spójnych procedur dla służb medycznych. Wielu lekarzy, pielęgniarek i diagnostów z powodu braku odpowiednich ilości sprzętu zabezpieczenia osobistego zachorowało na Covida-19. Mimo to służby sanitarne i medyczne wypracowały i wdrożyły nowe wydajne metody walki z rozprzestrzeniam się Covid-19. Dzięki temu możliwość kontaktu potencjalnego roznosiciela wirusa z osobami z grupy ryzyka jest minimalizowana. Dlatego śmiertelność choroby Covid-19 spadła poniżej deklarowanej śmiertelności grypy. Proszę wyobrazić sobie sytuację, w której 100 tysięcy ludzi będących na kwarantannie wychodzi na ulice. Ludzie ci są potencjalnymi roznosicielami wirusa SARS-CoV-2. Załóżmy, że ze 100 tys. ludzi tylko 1% może zarażać innych koronawirusem. W ciągu kilkunastu dni mamy w Polsce kilkadziesiąt dużych ognisk pandemii. Największe będą w dużych miastach. Każdy zna swoje najbliższe otocznie. Proszę policzyć, ilu członków rodziny i znajomych ma kłopoty z chorobami nowotworowymi, chorobami płuc, serca i układu krążenia, chorobami nerek, tarczycy, ze stwardnieniem rozsianym, cukrzycą, nadwagą, astmą, reumatoidalnym zapaleniem stawów, łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry, chorobą Crohna lub inną chorobą jelit, czy ze zwykła alergią? Czy jest to połowa najbliższych Wam osób? Oby jak najmniej, ponieważ są to osoby z grupy najwyższego ryzyka. Dla nich infekcja wirusem SARS-CoV-2 może mieć katastrofalne skutki. W ciągu kilku tygodni ilość chorych z tej grupy dramatycznie wzrośnie. Jeżeli z dnia na dzień będzie przybywało kilka tysięcy chorych, nasze szpitale ich nie pomieszczą. Wówczas śmiertelność choroby Covid-19 osiągnie wartości, które będą budziły grozę. Cały czas przypominam o dodatkowym zagrożeniu powikłaniami po-covidowymi.

Często stawia się Szwecję, jako przykład dobrze prowadzonej polityki anty-covidowej. W Szwecji wprowadzono zalecenia, w Polsce ustanowiono bezwzględne restrykcyjne nakazy. Bezwzględne liczby wskazują, że Szwedzi popełnili błąd. W efekcie zachorowalność Szwedów na Covid-19 jest w wysokości około 800 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Natomiast w Polsce około 200 zachorowań na 100 tys. mieszkańców (są to dane z 17-tego września 2020 r.)

Poziom bezpieczeństwa to nie jest tylko puste hasło! To nie jest tylko moja sprawa! To jest zadanie dla nas wszystkich. Coraz więcej osób lekceważy narzucone w czasie pandemii zasady higieny i izolacji. Wielu nieświadomych lub zmanipulowanych zakłada, że ich choroba Covid-19 nie dotyczy. Widziałem ile osób usunęło mnie ze swojej listy na FB po pierwszej publikacji... większość powiedziałaby, że to nie ma żadnego znaczenia... uważam, że ma.

Ponieważ każda osoba przekonana do spiskowej teorii nie będzie przestrzegła reguł społecznego życia podczas pandemii. Przekona do tego innych. Wówczas dla mnie osobiście, wzrośnie zagrożenie. Może jutro w sklepie wezmę do ręki jabłko, żeby sprawdzić jego świeżość. Jabłko to kilka godzin wcześniej mogła mieć w ręce osoba, która za dwa dni będzie miała objawy choroby Covid-19, lub jest bezobjawowym super-roznosicielem. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zarażę się w ten sposób wirusem SRS-CoV-2. Znam swój potencjał zdrowotny... wiem, że Covid-19 może mi nie pozwolić pójść za tydzień do pracy, albo już nigdy nie napiszę nowego tekstu.
Takich jak ja są setki tysięcy ludzi.

Sceptycy posługują się aktualnymi statystykami, aby dowodzić, że Covid-19 jest mniej groźna chorobą od wielu innych, nawet od zwykłej grypy. Czy dane statystyczne mogą sugerować, że sytuacja jest opanowana?

Porównywanie Covid-19 do grypy jest dużym nadużyciem. Postaram się wyjaśnić różnicę pomiędzy tymi wirusowymi chorobami.
Warunkiem koniecznym, aby stwierdzić, że jakiś wirus jest bezpieczny dla populacji, musi zostać osiągnięta odporność grupowa. Szacuje się, że odporność grupowa zostaje osiągnięta, jeżeli nie mutującym wirusem zostanie zarażone i wyzdrowienie co najmniej 70% populacji. Drugą metodą do osiągnięcia odporności grupowej jest wyszczepienie, skuteczną szczepionką co najmniej 70% populacji.

Grypa
Są trzy rodzaje wirusów grypy: A, B, i C. Te wirusy są „znane” naszej populacyjnej immunologii od wielu lat. Wirusem grypy można się zakazić drogą kropelkową (podczas rozmowy rozmowy z chorym, lub gdy chory kicha, kaszle) i przez kontakt bezpośredni(np. podanie dłoni). Nasza immunologia potrafi wirusy grypy rozpoznać i uruchomić wcześniej wyuczone mechanizmy obronne. Najczęściej chorobę wywołują wirusy typu A i B. Aby skuteczniej chronić się przed grypą mamy do dyspozycji szczepionki czterowalentne, które chronią przed dwoma wirusami grypy A (H1N1, H3N2) i dwoma typu B (Victoria i Yamagata). Wirusy A często mutują, dlatego szczepionka musi być co roku modyfikowana. Wirusy B są stabilne. W ostaniach latach wirusy typu A był odpowiedzialny za 70-80 % zachorowań na grypę, natomiast typu B 20-30 %. Wirus grypy atakuje głównie drogi oddechowe. Czas trwania i przebieg grypy, zależą od stanu zdrowia osoby zarażonej, w tym sprawności układu odpornościowego, od typu i generacji wirusa. Na grypę każdy z nas może chorować wielokrotnie. Po chorobie nabywa się sezonową odporność.
Grypa jest niebezpieczna dla dzieci, a szczególnie do piątego roku życia, kiedy mózg dziecka jeszcze się kształtuje. Wirus grypa może być przyczyną bardzo poważnych powikłań w centralnym układzie nerwowym. Równie niebezpieczna jest dla osób 50+. Odpowiedzialne za to są deficyty immunologiczne, intoksykacja, niedobory żywieniowe itd., itd.. Wśród seniorów grypa co roku zbiera bogate śmiertelne żniwa. Wśród nas jest wiele osób (osobiście znam takie przypadki), którym lekarze nie polecają szczepień ochronnych na grypę, ponieważ po każdym szczepieniu w ciągu tygodnia, ciężko chorują na grypę. Osoby te najczęściej mają "obciążony" układ immunologiczny, np. alergią, astmą, łuszczycą, RZSem, i innymi. Dlatego bardzo ważna jest konsultacja lekarska przed podaniem szczepionki. Tak jak pisałem poprzednim w artykule, szczepionka generuje w systemie immunologicznym możliwość rozpoznania nowego patogenu i powoduje, że immunologia zyskuje większą sprawność w zdobywaniu nowych umiejętności/sprawności na przyszłość. To jest szczególnie ważne dla seniorów 60+, ponieważ w tym wieku zanika grasica, szkoła limfocytów.

Nasza populacja uzyskała odporność grupową na wirusa grypy typu B. Na wirusa grypy typu A nie ma mamy odporności, ponieważ za szybko ulega mutacji. Dlatego każdego roku konieczne są nowe szczepionki. Grypa jest chorobą sezonową. W każdym sezonie jesienno – zimowym choruje mniej więcej 10-20 % populacji. W Polsce bywają dni, kiedy do przychodni lekarskich zgłasza się około 100 tys. chorych na grypę. W aptekach są dostępne skuteczne lekarstwa na grypę. Przebieg choroby bardzo rzadko zagraża życiu. Dlatego zdecydowana większość chorych leczy się w warunkach domowych. Pomimo tworzenia się ognisk epidemicznych grypy, wraz z nadejściem lata problem się sam rozwiązuje.

Covid-19
SARS-CoV-2 jest wirusem nowym, młodym, bardzo aktywnym, nieobliczalnym w skutkach działania. Nasz układ immunologiczny go nie zna i nie widzi. Nie mamy żadnego mechanizmu chroniącego przed kolonizacją wirusem SARS-CoV-2. Można założyć, że dla ludzi młodych, będących w sile wieku, infekcja koronawirusem nie skończy się chorobą Covid-19. Oznacza to, że nie będzie wysokiej gorączki, utraty węchu i smaku, duszności. Ale ten wirus będzie kolonizować nerki, wątrobę, układ nerwowy, żyły, męskie jądra. Jak szybko wyniszczy kolonizowane narządy? Powikłania po-covidowe są obserwowane u wielu ozdrowieńców. Ilu ludzi przechodzących bezobjawowo zarażenie wirusem SARS-CoV-2 będzie miało problemy zdrowotne?
Do tej pory zasięg Covid-19 został ograniczony przez dyscyplinę w zachowywaniu zasad higieny. W poszczególnych państwach na Covid-19 zachorowało mniej niż jeden procent ludności. Dane statystyczne wskazują, że z tego jednego procenta populacji, aż 99% osób zarażonych wirusem SARS-CoV-2 przechodzi lekko lub bezobjawowo chorobę Covid-19. Tylko jeden procent z chorych trafia na do szpitala (to jest poniżej 0,1 promila populacji), z czego tylko nieliczni muszą być intubowani (to są setne części promila). Z tej grupy tylko co dziesiąty zdrowieje.

Jeżeli będą łamane zasady higieniczne, szybko zaczną pojawiać się nowe ogniska Covid-19. W ciągu kilku tygodni do przychodni lekarskich zgłosi się 1% ze wszystkich zakażonych z objawami choroby. W każdym 100 tysięcznym mieście może zachorować na Covid-19 jednocześnie 1000 ludzi. Nie mamy tak wydajnego systemu medycznego. Lekarze będą zmuszenie dokonywać segregacji, kogo leczyć i podłączyć pod respiratory. Dramatyczne sytuacje, które widzieliśmy we Włoszech się powtórzą w Polsce.

Do dziś wyryto osiem mutacji wirusa. Kilka lat temu wirus SARS w początkowych miesiącach funkcjonowania uległ pierwszej dezaktywacyjnej mutacji. Dlatego nie rozprzestrzenił się na cały Świat. SARS-CoV-2 szybko mutuje, różnie na rożnych kontynentach. Odporny jest na wszystkie pory roku. Mróz i upał nie zmniejszają jego aktywności. Żadna z dotychczasowych mutacji nie ograniczyła rozprzestrzeniania się koronawirusa. Na postawie dotychczasowego przebiegu pandemii można przedstawić hipotezę, że SARS-CoV-2 ma zakodowane genetycznie informacje o mechanizmach przetrwania, które porównać można do samonapędzającej się kuli śnieżnej. Czy szczepionka na Covid-19 ostatecznie zakończy pandemię?

Szczepienie nie zakończy pandemii z dnia na dzień. W przyszłym rynku pojawi się wiele szczepionek. Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że aktualnie są prowadzone badania nad trzydziestoma czterema szczepionkami. Wirus SARS-CoV-2 szybko mutuje, dlatego w przyszłości szczepionki będą ciągle modyfikowane. Może będą szczepionki wielowalentne, mogące chronić jednocześnie przed kilkoma mutacjami wirusa SARS-CoV-2, podobnie jak w przypadku szczepionek na grypę.
Dla wielu koncernów farmaceutycznych zaprojektowanie szczepionki nie jest problemem. Szczepionka zostaje uznana za efektywną, jeżeli osiągnięcie ponad 50% skuteczność. Określenie skuteczności wymaga badań na dużej grupie ochotników, liczonej na co najmniej 50 tys. Wielomiesięczny czas badań jest konieczny do określenia, czy szczepionka jest bezpieczna, aby ograniczyć niepożądane odczyny poszczepienne.

Choroba Covid-19 rozprzestrzenienia się szybko, bez ograniczeń. Prawdopodobieństwo pojawiania się nowej mutacji wirusa SARS-CoV-2 we wszystkich ośmiu typach koronawirusa, skutkiem której stanie się on bezpieczny dla człowieka, spadło praktycznie do zera. Na wirusa SARS-CoV-2 nie mamy i nie będziemy mieli odporności grupowej. Mamy lekarstwa niwelujące skutki chrobry. W ostaniach dniach w Polsce rozpoczęła się produkcja leku osoczowego. Lek ten powstał na bazie surowicy ozdrowieńców. Będzie wykorzystywany jako jeden z dodatkowych farmaceutyków wspierających leczenie choroby Covod-19. Czy będzie skutecznie oddziaływał na ulegający ciągłej mutacji wirus SARS-CoV-2? Dowiemy się w przyszłości. Najważniejszym czynnikiem chroniącym nas przez Covid-19 będą szczepionki. Pierwsze będą dostępne w przyszłym roku.

Covid-19 jest zagrożeniem dla wszystkich. Każdy z nas ma mniejsze lub większe deficyty immunologiczne generowane złym żywieniem, intoksykacją, problemami z równowagą psycho – emocjonalną. Deficyty immunologiczne są niezależnie od wieku. Szczególną ochroną należy objąć seniorów. Proszę pamiętać, że grasica (szkoła limfocytów) zanika w około 60-tym roku życia i pozostaje to, co już nasz układ immunologiczny się nauczył wcześniej (to jest duże uproszczenie). Przeżywalność choroby Covid-19 jest coraz wyższa. Taka sytuacja jest możliwa tylko wówczas, kiedy skala pandemii jest niska. Jej najgroźniejszą cechą jest możliwość bardzo szybkiej ekspansji. Jeżeli w jednym czasie zachoruje kilkanaście tysięcy ludzi śmiertelność Chovid-19 drastycznie wzrośnie.

Gorsze od samej choroby Covid-19 mogą być jej skutki u ozdrowieńców, czyli powikłania po-covidowe.

Najważniejszą częścią koronawirusa jest nić nukleotydów, która pozostaje w organizmie człowieka na zawsze. W tej sekwencji nukleotydów zapisana jest informacja o strukturze i funkcjonowaniu wirusa. Wirusy mogą zaatakowany organizm wyniszczyć doprowadzając do szybkiej śmierci, tak jak robi wirus Ebola. Wirusy kolonizując organizm człowieka na całe życie, osłabiają stale układ immunologiczny.
Czy można być nosicielem wirusa SARS-CoV-2 przez całe życie?
Taka sytuacja jest z wirusami HBV i HCV powodującymi wirusowe zapalenie wątroby. Dostają się do organizmu przez naruszaną ciągłość skóry (np. podczas wykonywania zabiegów chirurgicznych, kosmetycznych lub tatuażu). Dostępne są szczepionki na wirusy HBV i HCV. Rozprzestrzenianie wirusów HBV i HCV jest utrudnione. Mimo to, nie można ich wyeliminować z ludzkiej populacji. Tylko jedna na trzy zakażone osoby wirusem HBV wie o swojej chorobie. Wirusy HBV i HCV powodują pojawienie się raka wątrobowo-komórkowego (Hepatocellular carcinoma). Ten typ raka jest przyczyną 30 % zgonów z powodu chorób nowotworowych.

Czy przy osłabionej immunologii może wirus się aktywować?

Tak działa wirus opryszczki wargowej (HSV-1). Wirus opryszczki jest jednym z wirusów Herpes simplex, które występują w dwóch typach HSV-1 oraz HSV-2. W stanie nieaktywnym wirus pozbawiony białkowej otoczki przykleja się do zwojów nerwowych (neuronów), a w momencie osłabienia systemu immunologicznego aktywuje się kolonizując jednorodne genetycznie (pochodzące z tego samego listka zarodkowego - ektodermy) układowi nerwowemu, komórki skóry. Wirus HSV-1 umiejscowiony kolonizuje wargi i jamę ustną. Wirus HSV-2 zwykle powoduje zmiany w okolicach narządów płciowych. Zakażenie wirusem opryszczki jest powszechne.

Opisuje dwa przykłady, prezentujące skutki zarażenia się wirusami. Czy wirus SASR-CoV-2 będzie równie niebezpieczny dla zdrowia ozdrowieńców? Czy będą konieczne przeszczepy zniszczonych narządów wewnętrznych? Jakie uszkodzenia koronawirus zrobi w ludzkim układzie nerwowym i krwionośnym? Czy już za kilka lat będą masowe problemy z męska płodnością? Już teraz coraz częściej publikowane są doniesienia o przeszczepach płuc i wątrób u ozdrowieńców z Covid-19.

Skutki choroby Covid-19 można ograniczyć poprzez zwiększenie grupowej odporności. Najskuteczniejszym narzędziem do kształtowania efektywnej odpowiedzi immunologicznej jest indywidualne żywienie. Każdy powinien mieć dla siebie ułożoną własna „drogę żywieniową”, czyli dietę wspartą suplementami witaminowo - mineralnymi, według własnych cech metabolicznych i aktualnych potrzeb (niwelujących niedobory i nadmiary). Mam nadzieję, że w przyszłości ogólnie dostępne będą produkty żywnościowe zwierające dodatkowe ilości elementów odżywczych, czyli żywość funkcjonalna.

Może już w przyszłym roku będą wdrażane programy szczepień, poczynając od grup największego ryzyka. Życie napisze własne scenariusze. W poszczególnych państwach sytuację pandemiczną kształtują programy tworzone przez administracje (według doraźnych potrzeb), zachowania społeczne i mutujący wirus SARS-CoV-2.

Tymczasem organizowane są masowe imprezy w Chinach i bardzo liczne manifestacje w rożnych krajach Europy. Czy ma to oznaczać, że pandemia się skończyła?

Prawdziwe informacje o pandemii, przekazywane przez ludzi nauk medycznych i społecznych nie przebijają się przez kakofonię niusów dziennego przekazu. Rządy i administracje poszczególnych krajów mając właściwy obraz sytuacji, starają się tworzyć optymalne zasady bezpieczeństwa, aby racjonalnie zarządzać kryzysem wywołanym przez pandemię. Nie ma idealnej uniwersalnej metody walki z pandemią. Co będzie dalej jest całkowicie zależne od naszej dyscypliny w przestrzeganiu tych zasad bezpieczeństwa. Wiem, że duża część społeczeństwa jest zmęczona ciągłymi ograniczeniami. Niestety jest to dopiero początek pandemii.
Mam nadzieję, że się mylę. Może pojawią się nieznane nam dotychczas, okoliczności sprzyjające wyciszeniu pandemii Covid-19. Jeżeli nie, z pandemią będziemy żyli kilka długich lat.

dr n.med Sławomir Puczkowski

Twój koszyk
Zamawiam