O Nas

O Nas

Aktualności
Kim Jesteśmy
Laboratorium
Dane Adresowe

Podsumowanie konferencji

Od lat witamina D budziła zainteresowanie różnych środowisk naukowych. Pojawiały się coraz częściej doniesienia wskazujące konieczność populacyjnej suplementacji witaminą D. Przeciwnicy wskazywali możliwość pojawienia się niekorzystnych zjawisk związanych z nadmierną jej podażą w diecie i w suplementach. Takie twierdzenie jest zgodne z teorią mówiącą, iż uzupełnianie w organizmie niedoborów witamin rozpuszczalnych w tłuszczach jest procesem długim i można łatwo przedawkować.

Nadmiar witaminy D w diecie nie jest niebezpieczny

Na konferencji jednoznacznie wykazano, na podstawie wielu opublikowanych badań, iż nie powinniśmy obawiać się tego zjawiska. Wręcz przeciwnie; ludzki organizm ma wiele mechanizmów regulujących przyswajalność i aktywność biologiczną niezbędnych składników żywieniowych. Tak jest z wieloma pierwiastkami (np. z żelazem, magnezem) i okazuje się, że również z witaminą D. W sytuacji drastycznego nadmiaru w podaży tej witaminy, komórki ludzkiego organizmu mają zdolność zmniejszenia aktywności biologicznej przez transformację aktywnej formy witaminy D w mniej aktywne jej epimery.

Permanenty niedobór witaminy D u większości populacji

Naukowcy mają problem nie z nadmiarami tej witaminy w ludzkim organizmie, ale z permanentnym niedoborem, szczególnie z szybkością absorpcji tej witaminy przez ludzki organizm (największy problem jest u osób z otyłością). Efektywna fizjologicznie suplementacja witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach jest długa i trwa kilka miesięcy. Aktywna forma witaminy D powstaje w trakcie ekspozycji na słońce (w tym procesie uczestniczy wątroba, nerki i skóra). Na ten temat można znaleźć wiele doniesień. Przyjęto, iż minimalna dawka dzienna promieni słonecznych (chodzi tu o długość fali około 297 +/- 10 nm) wynosi około 30 minut.

Dramatyczne niedobory witaminy D u dzieci

Dzisiaj nawet przy zróżnicowanej diecie, mamy małe szanse zaopatrzyć się w odpowiednią ilość witaminy D. Badania na dużej grupie dzieci w wieku szkolnym z całej Polski wykazały dramatyczne niedobory witaminy D w okresach wczesnej wiosny. Po okresie letnim sytuacja się poprawiała.

Niezbędna jest suplementacja witaminą D

Wykładowcy wskazywali konieczność suplementacji witaminą D niemowlęcia od 1 dnia życia dawkami 400 IU/dzień (10 mcg/dzień). Od 6 miesiąca dawkę tą należy podwoić. Człowiek dorosły powinien spożywać dziennie do 2000 IU/dzień (choć należy uwzględnić indywidualność biochemiczną każdego z nas); jest to dawka nie tyko bezpieczna, ale wręcz konieczna. Badania w zakresie zapotrzebowania na witaminę D są prowadzone w wielu ośrodkach naukowych.

Tendencja do traktowania witaminy D jako leku

Szereg wykładowców wskazywało na konieczność wykorzystywania witaminy D w profilaktyce i w procesach leczenia wielu chorób cywilizacyjnych. W pracach prezentowanych na Konferencji widać jak zaciera się granica w ocenie witaminy D; z jednej strony jest to witamina (suplement diety), a z drugiej lek endokrynologiczny.

Czy ta tendencja jest do końca właściwa? Moim zadaniem nie; zbyt mały nacisk położono na role zmian nawyków żywieniowych i jakości suplementów.

W kuluarach firmy farmaceutyczne prezentowały swoje suplementy diety zawierające witaminę D. Niestety wielu firm z dobrymi, naturalnymi suplementami zabrakło — szkoda.

Nasuwa się ogólna konkluzja: człowiek jest istotą dieto-zależną.

Na stan naszego zdrowia ma środowisko i styl życia. Dzisiejsze czasy narzucają nam konieczność indywidualnej oceny potrzeb żywieniowych każdego człowieka.