Dietetyka obiektywna

Waga problemu diet

Od dziesiątków lat są opracowywane przez instytuty lub przez samodzielnych lekarzy nowe różne sposoby odżywiania się. Ocena nowych diet jest trudna, ponieważ nie są prowadzone badania nad skutkami stosowania tych diet na reprezentatywnych grupach ludzi. Oprócz tego, w ciągu ostatnich kilkunastu lat dynamicznie rozwinął się przemysł spożywczy, wprowadzając nowe technologie przetwarzania żywności. Dążenie do maksymalnego zysku kosztem jakości produktów spożywczych, utrudnia pracę dietetykom. Pomimo starań naukowców i urzędników związanych z żywieniem cały czas rośnie zagrożenie chorób cywilizacyjnych dla coraz szerszego grona ludzkości.

Dostęp do służby zdrowia jest coraz trudniejszy (kolejki do lekarzy specjalistów od lat rosną), a poziom profilaktyki zdrowia ogranicza się do pseudo-wiedzy pozyskanej z mas-mediów. W takich warunkach mają szanse zaistnieć twórcy nowych ewangelii dietetycznych. Najczęściej ich opracowania oparte są na własnych doświadczeniach życiowych; np.: „od lat chorowałem na … i zastosowałem dietę … Po paru tygodniach dolegliwości zmniejszyły się, żeby po paru miesiącach całkowicie ustąpić. Od paru lat stosuję tą dietę i jestem zdrowy; wnioskuję, że będzie dobra dla innych. Piszę o tym książkę jedną, drugą...” Czasem taka dieta zyskuje w ten sposób popularność. Dlaczego właśnie ta dieta nie staje się wybawieniem ludzkości od chorób cywilizacyjnych?

Wiele ludzi przez lata doprowadzało swój organizm do ruiny: alkohol, papierosy, brak aktywności fizycznej i umysłowej, szybkie jedzenie byle gdzie i byle co, stres i wiele innych czynników. Gdy pojawiają się pierwsze symptomy, tj. zgaga, wzdęcia, zaparcia, pękające paznokcie, wypadające włosy, sucha lub przetłuszczające się skóra, znużenie, ciągłe poczucie zmęczenia itp., bagatelizujemy je. Z czasem pojawia się ból: głowy, narządów wewnętrznych, stawów, kręgosłupa... Wówczas zamiast wizyty u lekarza wybieramy najprostsze rozwiązanie, czyli sięgamy po tabletki przeciwbólowe. Pomagają, a nam się wydaje, że problem zniknął. Jesteśmy w błędzie. Problem z czasem wraca z większą siłą. Zgodnie z zaleceniami z reklam bierzemy coraz więcej środków przeciwbólowych.

Każda farmakoterapia ma niekorzystne skutki uboczne. Stosowana bez nadzoru lekarza może przyczynić się do osłabiania zdolności obronnych organizmu. Pierwotny problem rozwija się i przejchodzi w stan chroniczny. Na nasze nieszczęście jeden problem zdrowotny może mieć różne pochodzenie a do niego najczęściej dochodzą inne patologie. Dochodzi wówczas do choroby, której leczenie będzie długotrwałe i kosztowne. W takim razie lepiej prowadzić swoją własną profilaktykę zdrowotną, aby rozpocząć właściwe działania trzeba poznać swój organizm. Czytelniku, czy wiesz że: ludzki organizm ma dynamiczną przemianę materii? W ciągu roku dorosła osoba zjada i wypija około 1 tony pokarmów i płynów; przetwarzamy składniki naszej diety na energię i elementy niezbędne dla funkcjonowania całego organizmu. Komórki naszych narządów wewnętrznych wymieniają się, tzn. stare obumierają, a w ich miejsce powstają nowe. Tak jest ze wszystkimi komórkami (oprócz układu nerwowego i mięśniowego), choć proces ten zachodzi w różnych narządach w różnym czasie.

Podczas życia w równym tempie spożywamy i wydalamy ogromną ilość materii. W ten sposób kształtujemy swoją własną dynamiczną homeostazę. Każdy z nas ma inny kod genetyczny i żyje w innym środowisku, dlatego jest jedyną i niepowtarzalną indywidualnością biochemiczną. Jednakże należy pamiętać, że pomimo wielu różnic jesteśmy jednym gatunkiem. Oznacza to, że można wskazać najlepszy uśredniony sposób żywienia dla uśrednionego człowieka, który w uśrednionych warunkach życiowych jest w stanie utrzymać jak największą część ludzkiej populacji w średnim stanie zdrowia. Wystarczy popytać swoich znajomych o ich wiedzę na temat roli diet, wpływie na kondycję, tuszę, emocje, itd... Chociaż najlepiej rozpocząć od siebie.

Proszę zadać sobie następujące pytania:
Czy jestem zadowolony ze swojej sylwetki?
Czy mam chęci i energię do działania?
Czy dobrze znoszę stres?
Jeżeli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś NIE, czas na refleksję i naukę.